Mieszkania – komu i jak pomagać?

Poziom zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych nie odpowiada cywilizacyjnym oczekiwaniom obywateli, jest niższy niż w większości państw UE. Ale równocześnie wobec wysokich kosztów nabycia czy najmu mieszkania, jest on wyższy, niż ekonomiczne możliwości społeczeństwa. Ta różnica jest substytuowana szarą strefą, niską jakością budowania czy okresowo liberalną polityką kredytową banków. Kolejne rządy w ramach deklaratywnej polityki mieszkaniowej tworzyły instrumenty pomocowe w większości adresowane do rynku mieszkań własnościowych. Pomoc ta w większym stopniu trafiała do uczestników procesu inwestycyjno-budowlanego, czyli deweloperów i banków. Tylko pozornie korzyści mieli adresaci programów.

Ale poza błędnymi instrumentami, kluczowa była fałszywa odpowiedź na pytanie, komu należy pomagać. Wydaje się, że przy ograniczonych możliwościach wsparcia środkami publicznymi, konieczna jest hierarchia grup, którym potencjalnie należałoby pomagać. Nabywcy mieszkań własnościowych chyba nie powinni w tej hierarchii być na pierwszym miejscu.

Podstawowym problemem budownictwa mieszkaniowego jest dysproporcja pomiędzy dochodami społeczeństwa a ceną mieszkania. Dopiero poprawa tej relacji umożliwi szerszy dostęp do mieszkań, tak własnościowych, jak i wynajmowanych.

W Materiałach do debat znajduje się propozycja realizacji tego celu. Ale nie oznacza to, wręcz nie powinno powodować, że tylko zawarte w nim propozycje mają być przedmiotem debaty. Może istnieją inne, oby lepsze, propozycje. Jeżeli Uczestnicy Forum poza komentarzami nadeślą szersze opracowania, to też zamieszczone zostaną we wspomnianej zakładce (debata@dlabudownictwa.pl). Najważniejsza jest bowiem odpowiedź na tytułowe pytanie, komu i jak pomagać?